Patriota.pl

Sobota, 25 listopad AD 2017, dziś imieniny Elżbiety, Katarzyny, Klemensa

Patriota.pl » Tabaka » Tabaka w Polsce współczesnej »
Szukaj:   

Tabaka w Polsce współczesnej

W okresie PRL tabaka nie należała z pewnością do faworyzowanych używek, aczkolwiek tradycje jej zażywania były w naszym społeczeństwie żywe, szczególnie u ludzi starszych, pamiętających jeszcze czasy CK Austrii Habsburgów w Galicji i na zachodniej Ukrainie, zaboru pruskiego na Śląsku czy Kaszubach czy też Królestwa Polskiego.

Ludzie ci jednak stopniowo umierali i dzisiaj, podobno w "wolnej" Polsce, już ich nikt nie uświadczy. Żyli na szczęście i żyją jeszcze do tej pory, ludzie wychowywani w Polsce międzywojennej. To praktycznie dzięki nim, a także kilku zapisom literackim, tabaka przetrwała i mogły po nią sięgnąć ich wnuki, gdy ta pojawiła się w po 1989 r. w powstających jak grzyby po deszczu budkach z wyrobami tytoniowymi na polskich bazarach. Bazarach, które stały się nieodłączną częścią naszego nowego krajobrazu. Egalitarna filozofia lat powojennych próbowała narzucić Polakom palenie papierosów, które mając nieprawdopodobnie tania cenę zalały reglamentowany handel tytoniowy. Tanie "Sporty", "Popularne", "Caro" czy "Klubowe" w swojej urawniłowce połączyły zarówno rolników z katolickiej tradycyjnej wsi (gdzie przed wojną tabaka było mocno rozpowszechniona), w większości przybyłych z tej wsi do wielkich miast robotników wielkich zakładów przemysłowych i profesorów wyższych uczelni. Kto by wówczas śmiał rozpowszechniać jakąś pochodzącą z zamierzchłych czasów "katolicko - sarmackiego Ciemnogrodu" tabakę? Synonimem wolności stała się wówczas nie szczypta tabaki, jak za czasów I Rzeczpospolitej, a paczka zachodnich "Marlboro", "Cameli", Gitanes`ów czy amerykańskiego płynu o nazwie Coca - Cola. Stąd na próżno by szukać zażywania tabaki w literaturze i filmie tego okresu - nawet tych tak powszechnie uwielbianych tytułach typu "Rejs" czy "Wniebowzięci" królują tylko papierosy. Tabaka była jednak w okresie PRL produkowana. Wytwarzała ją Wytwórnia Wyrobów Tytoniowych w Poznaniu, obecnie jak wszystkie takie zakłady sprzedana za bezcen kapitałowi zagranicznemu, który tak jak w większości krajów, na które weszły koncerny zachodnie, zarzucony został dziesiątkami przeróżnych marek papierosów. Po zmianach w 1989 r. "Gdańska aromatyzowana" zniknęła, jak na razie bezpowrotnie. Wspomniane wyżej budki z papierosami na naszych bazarach na początku lat 90. były pierwszymi miejscami w Polsce, gdzie pojawił się tak duży wybór tabaki. Specyfik ten nasi sprzedawcy importowali z Niemiec (wyroby firmy Poschl Tabak z Bawarii), Wielkiej Brytanii (tabaki firmy Hedges) i Czech (tabaki produkowane na licencji J & H Wilson Ltd.) W tym samym czasie nastąpił stopniowy renesans tabaki, ale nie tylko na Śląsku i Kaszubach, ale także w całej Polsce. Swoista, choć jak z to modami bywa krótkotrwała popularność tabaki zatoczyła niemałe stosunkowo kręgi wśród polskiej młodzieży. Jednak piękny i tradycyjny zwyczaj zażywania tabaki nie wygrał niestety u nas konkurencji z papierosami, które są przecież dostępne zawsze i na każdym kroku. Lansowanie "europejskiego", beztroskiego życia "na luzie", bez żadnych zobowiązań i hamulców moralnych, a przede wszystkim stylu postępowania który pluje na własna religię, Tradycję, przodków i korzenie, uznając je tylko od czasu do czasu jako jakieś niezrozumiałe rekwizyty, od 12 lat stał się dominujący w niemal wszystkich środkach masowego przekazu. Nie ma w nim miejsca na tabakę. Wątpliwie by jej także szukać na wielkich bilboardach spoglądających na nas z ulic naszych miast, pokazujących roześmianych młodych ludzi. Wielu "Europejczyków" szczerze znienawidziło tabakę. Woleli i wolą dać młodzieży nieograniczony dostęp do tzw. narkotyków lekkich, może jeszcze środków antykoncepcyjnych i aborcji. Może ktoś uznać, że autorzy strony przesadzają: co ma jedno do drugiego? Ale nie. Po pierwszym dojściu do władzy sił postkomunistycznych w Polsce w 1993 r., do Sejmu 2 kadencji wpłynął projekt ustawy "O ochronie zdrowia przed następstwami tytoniu i wyrobów tytoniowych". Głosami tej samej większości, 9 XI 1995 r. ustawa została przyjęta. Pod płaszczykiem ochrony Polaków przed nałogiem palenia papierosów i wynikających z niego komplikacji zdrowotnych, w tej samej ustawie wprowadzono w artykule 2 pt. 2 pojecie "wyroby tytoniowe bezdymne" - czyli cytując dalej ustawę : "Wyroby tytoniowe przeznaczone do wąchania, ssania, żucia lub wprowadzania do organizmu w innej postaci". Artykuł 7 tej samej ustawy stwierdzał groźnie: "Zabrania się produkcji i wprowadzania do obrotu wyrobów tytoniowych bezdymnych". Artykuł 12 pt. 2 tej samej ustawy przewidywał za złamanie tego idiotycznego zakazu karę "ograniczenia wolności lub grzywny do 25 000 PLZ". To dziwne, drogi Czytelniku, że ci sami, którzy chcą narzucić nowy styl bycia i maja w pogardzie tradycyjne społeczeństwo, chcieli wyeliminować tabakę. Tabaka zniknęła z budek. Wielu starszych Kaszubów było zdziwionych, myśleli, że rodzina celowo ukrywa przed nimi tabakę - "była za Kajzera, była za Hitlera, była za komuny..." to przecież niemożliwe... Wielu nadal kupowało ja w Niemczech, wielu zaczęło robić ja domowym sposobem. W Sejmie 3 kadencji, wpłynął do Marszałka poselski projekt ustawy (podpisany przez 17 posłów) o zmianie chorej ustawy z 1995. W XI 1999 r. zmiany w ustawie zostały przyjęte . Od stycznia 2000 r. tabaka może znów być sprzedawana - wyłączono ją w tej ustawie z zakazu sprzedaży, dystrybucji i produkcji. W osobnym dziale posłuchajmy, co o tabace mówili nasi politycy w czasie sejmowej debaty nad zmianą ustawy zakazującej sprzedawania tabaki w Polsce.

[Aktualności] [Współczesność] [Dzieje] [Kultura] [Wiara] [Hobby]
(c) 2000-2009 Patriota.pl. Wszelkie przedruki za zgodą redakcji.

Profesjonalne statystyki odwiedzin