Patriota.pl

Wtorek, 26 wrzesień AD 2017, dziś imieniny Cypriana, Justyny, Łucji

Patriota.pl » Współczesność » Plują i kłamią »
Szukaj:   

Plują i kłamią

Przyjrzyjmy się dwóm cytatom. Pierwszy: „Lider PO broni Lecha Wałęsy przed atakami Radia Maryja i prawicowych bojówkarzy” oraz drugi: „Naród buduje Polskę demokratyczną. Nie zabiją tej Polski strzały płatnych bandytów faszystowskich(...)” Czym, lub, co różni te dwa teksty? Pierwszy pochodzi z Gazety Wyborczej (Nr 63 z dn. 16.03.05), drugi zaś z... przemówienia Władysława Gomółki. Czym się różnią poza tym? Niczym!

Myślozbrodnia

Od jakiegoś czasu styl i język pseudodziennikarzy z „Gazety Wyborczej” nie odróżnialny jest od stylu takich pism, jak „Der Stürmer” czy „Komsomolska Prawda”. Dziennikarze i redaktorzy „Wyborczej” już dawno zapomnieli (lub nigdy o tym nie wiedzieli), że podstawą rzetelnego dziennikarstwa jest obiektywizm i obowiązek zachowania szczególnej staranności i rzetelności przy zbieraniu materiałów prasowych. Należy sprawdzać je pod kątem zgodności z prawdą lub podać źródło. O manipulacjach w mediach mówi się jako o czymś, co było. Podobnie o dyspozycyjności dziennikarzy w sensie politycznym. Ale jak widać na wielu przykładach czasy te nie przeminęły. Bowiem to nie wolność przynosi prawdę. To prawda powoduje wolność. Prawda w artykułach „GW” dotycząca wielu kwestii jest ograniczona, fałszowana i preparowana. Nie ma wolności słowa. Co najwyżej coś, co Norwid nazwał „wolnością mowy”. Ostatnie ataki „GW” na Ligę Polskich Rodzin, Młodzież Wszechpolską i Radio Maryja to wynik czysto politycznych motywacji osób, dla których „GW” jest narzędziem do kształtowania nowej rzeczywistości, nowego człowieka, do tworzenia nowego szablonu, poza którym wszystko inne będzie myślozbrodnią.

Rzemiosło kłamstwa

Manipulacja jest postacią konkretnej aktywności człowieka i jako jego działanie podlega ocenie, również moralnej. Należy ją jednoznacznie i dobitnie potępić! „GW” stosuje wszystkie podstawowe środki manipulacji: stereotyp, mit, plotkę i kamuflaż. Te środki stosowane są przez publicystów by zafałszować jakieś pojęcia u czytelników. Stereotyp znalazł ciepłe uznanie u tych, którzy posługują się takimi zwrotami jak: „Kościół zaściankowy”, „ciemnogród” czy „Kościół mieszający się do polityki”. Środkiem manipulacji bardziej złożonym niż stereotyp jest mit. Nadaje on nieistniejącym wydarzeniom i zjawiskom pozory niepodważalnej prawdy. Takimi mitami zagnieżdżonymi na stałe w repertuarze środków dezorientacji stosowanej przez dziennikarzy jest np. mit głoszący, że „w Polsce rządzi Kościół”, że „mamy państwo wyznaniowe” lub ten mówiący, że „LPR jest serwilistycznie prorosyjska i jest agenturą interesów Rosji”. Przejdźmy do plotki, która spreparowana w konsekwencji zabiegów manipulacyjnych ma doprowadzić do skompromitowania ugrupowania politycznego, instytucji, idei czy konkretnej osoby. Przykładem tego są artykuły na temat powstania rzekomej partii inspirowanej przez Radio Maryja. Z plotek, pogłosek i szeptaniny uczyniono medialny fakt- nową plotkę, nową rzeczywistość. Ponieważ manipulowanie ma charakter zakłamania, wyjątkowo skutecznym działaniem manipulacyjnym jest kamuflaż. Jest nim maskowanie się i wprowadzanie w błąd innych ludzi. W „GW” dzieje się to nagminnie i często pod przykrywką. Za hasłem „obrony demokracji” idzie atak na myślących inaczej, jak socliberalnie. Pod osłoną tolerancji promuje się zboczenia, pod hasłem postępu i oświecenia walczy się z Kościołem Katolickim na wszelkich poziomach i płaszczyznach. No i w końcu każdego krytyka żydostwa „chrzci się” antysemitą. W oczach środowiska „Wyborczej”, antysemitami jesteśmy w zasadzie wszyscy i od urodzenia. To taki polski, świecki „grzech pierworodny” wysysany z mlekiem matki a utwardzany przez Kościół, który także karze bić kobiety. Nie ma propagandy antypolskiej upiera się „GW”. Ale takie stwierdzenie to właśnie jest kamuflaż dla jej uprawiania.

Dwójmyślenie

Większość tekstów w tej gazecie można rozszyfrować, jak ten znany kawał o tym, jak „rozdawano moskwicze na Placu Czerwonym”. Ideowe środowisko tego opiniotwórczego dziennika chciałoby, aby poglądy głoszone przez LPR i Wszechpolaków, aby idea narodowa została „ewaporowana” z umysłów wszystkich Polaków i nie tylko ich. Oni dyktują nam, co jest poprawne politycznie a co nie. To oni kreują tzw. autorytety moralne. Mamy tam pewne objawy –jak nazwał to Orwell-„dwójmyślenia”. „Dwójmyślenie oznacza przede wszystkim umiejętność wyznawania dwóch sprzecznych poglądów i wierzenia w oba naraz.” Z jednej strony mamy w tej gazecie frazesy i banały na rzecz demokracji a z drugiej chęci, by tylko ich pogląd i opinia były jedynymi wykładniami rzeczywistości. Ale nie łudźmy się! Slogany i banały o demokratyźmie i pluraliźmie to jedynie zasłona dymna (kamuflaż) dla zaszczepienia jedynie pożądanego, konkretnego światopoglądu sprawiającego tylko wrażenie bezstronnego i neutralnego ideowo. „Gazeta Wyborcza” jest czynnie zaangażowana w kampanię przeciw ujawnieniu tajnych agentów reżimu komunistycznego. Stosuje nieskrywaną niemalże propagandę na rzecz interesów Unii Europejskiej nawet kosztem interesów Polski, jest tubą dla pozaparlamentarnego środowiska politycznego z oczywistych przyczyn przeciwnego lustracji życia publicznego w Polsce. Słowa: patriotyzm, Naród, interes narodowy, polskość- otoczono zabobonną grozą. „GW” jest stronniczką wszelkich niebezpiecznych i śmiercionośnych dla ducha narodowego tendencji, poglądów oraz dążeń.

Dostają pypcia

Wszystko to, jak w soczewce skupia się w artykule „Gdzie czai się zło” (wrocławska wkładka do nr 63 z dn.17.03.05) dotyczącego audycji Radia Maryja „Rozmowy niedokończone” nadawanej wyjątkowo tego dnia z Wrocławia. Gośćmi tej audycji byli politycy LPR. Już w pierwszym akapicie mamy nieścisłość- jak kto woli-kłamstwo. Liga nie zaczęła tą audycją kampanii przeciw konstytucji U.E. Ta kampania trwa od pół roku! Niekryta niechęć i uprzedzenie do LPR wyraża się już w tytule, ale i również w stosowaniu środków z pogranicza beletrystyki. Mamy tu takie sformułowania, jak: „w nocy z podziemi”, „o szatańskich skutkach”’ „tłum oszalał”, itp. Kłamstwem jest, że członkowie Młodzieży Wszechpolskiej rozdawali gazetki (bo nie były to broszury, jak napisano) „Michael”. Nastrój grozy stworzony przez Pana Kokota i Panią Kondzińską- autorów tekstu- miał na celu zdiabolizować osoby i samo wydarzenie. Nie mogli oni być świadkami tej audycji (choć histerycznie się tego domagali) ani uzyskać od gości Radia wypowiedzi (Liga, bowiem zarządziła bojkot tej gazety). Swą gorzką frustrację przelali na papier. „GW” jest narzędziem walki z LPR, z poglądami politycznymi i z ich światopoglądem. W niektórych artykułach niemal widać obłąkańczą i dziką chęć ich zniszczenia i zaszkodzenia im. Prawie widać, jak dziennikarze je piszący „dostają pypcia” by Liga zniknęła (najlepiej za sprawą ich artykuliku), by ich osłabiać. Uprawiany przez tą gazetę urbanowski panświnizm jest bardzo powszechny. Ataki przypominają najczarniejsze okresy stalinizmu, gdy pastwiono się w prasie nad reakcją oskarżając ją o możliwie wszelkie złe zjawiska (łącznie z atmosferycznymi). Przypominają także zawartością i poziomem prawdy antysemickie pamflety w nazistowskim piśmie „Der Stürmer”. Jaka jest, zatem naczelna acz ukryta zasada przyświecająca działalności środowisku medialnemu „Wyborczej”? Ta zasada streszcza się w formule: „pluj i kłam a coś z tego i tak zawsze przylgnie...”

Możemy bez przewrotności powiedzieć, że wolność słowa w mediach jest abstrakcją, jest bajką świadomie i celowo kreowaną w świadomości odbiorców, mitem tworzonym podstępnie przez tych, którzy przejęli nasze media. „One nie są już polskie a z prawdziwą demokracją niewiele mają wspólnego.”

[Aktualności] [Współczesność] [Dzieje] [Kultura] [Wiara] [Hobby]
(c) 2000-2009 Patriota.pl. Wszelkie przedruki za zgodą redakcji.

Profesjonalne statystyki odwiedzin