Środa, 15 styczeń AD 2025, dziś imieniny Arnolda, Dory, Pawła
„Express Ilustrowany”: 57-letni Jerzy D. skazany na 15 lat więzienia za zamordowanie przyjaciółki Danieli Cz. ze szczególnym okrucieństwem, ze względu na zły stan zdrowia wyszedł na wolność po pięciu latach pobytu w więzieniu.
I oto kolejny z całej masy przykładów jak to polski system penitencjarny resocjalizuje bandytów. Człowiek, który dokonał morderstwa ze szczególnym okrucieństwem wychodzi na wolność po odbyciu jedynie pięciu lat z zasądzonej kary. Powodem jest zły stan zdrowia, a nasze prawo jest przecież demokratyczne i bardzo humanitarne. Nie ważne jest, że ów człowiek odebrał życie i może to zrobić kolejny raz. Morderca wyszedł na wolność pomimo popełnienia najcięższego rodzaju przestępstwa! Przestępstwa, za które większość społeczeństwa skazałaby go na karę śmierci, a w najlepszym wypadku dożywotniego wiezienia. Nie zdziwmy się, że za parę lat dojdzie do sytuacji, że mordercy, których czyny zszokowały opinię publiczną, będą chodzić między nami po ulicach, będą przebywać w naszym sąsiedztwie, chociażby z tego powodu, że dostaną przepustkę z powodu kataru.